Doświadczenie z medytacją. Czy warto spróbować?

medytuj blog
Udostępnij
Ostatnio miałem okazję uczęszczać na zajęcia medytacji dla początkujących i chciałbym podzielić się krótki wpisem o doświadczeniach.
O medytacji słyszałem wcześniej od paru znajomych i większość z nich miała pozytywne wrażenia. Nigdy tak naprawdę nie dowiedziałem się od nich, o co w tym właściwie chodzi. Mając więc okazję, zapisałem się na kurs i zacząłem uczęszczać na specjalnie przygotowane lekcje. Świetnie się złożyło, ponieważ prowadzącym zajęcia była osoba również ze wschodniej części Europy, a dokładniej z Rumunii. Ion (imię nauczyciela) to osoba około 50tki, która w temacie medytacji obraca się już od około 30 lat. Duże doświadczenie i łatwość prostego wytłumaczenia okazała się tutaj bardzo dużym walorem. Rozmawiając z uczestnikami okazało się, że większość z nich miała już jakąś styczność z medytacją, jednak głównie przez filmiki i lektury znalezione na internecie. Jak sami stwierdzili, zdecydowanie lepiej poznać podstawy medytacji na zajęciach grupowych. Dlaczego?
  • Możliwość zadawania pytań osobom doświadczonym i znającym temat.
  • Spotkania w grupie to dodatkowa motywacja do działania.
  • Obserwacja różnego rodzaju podejść do medytacji.
  • W przeciwieństwie do treści znalezionych w internecie, lekcje medytacji narzucają jedną określoną metodę.
Nie będę tutaj opisywał całego kursu, opiszę tylko na co zwróciłem szczególną uwagę oraz podsumuję swoje doświadczenie.
Medytacja zazwyczaj kojarzy się z krajami wschodu. Jednak w Europie również wykształciła się jej odmiana i to właśnie tę zaproponował nam Ion. Jak twierdzi, będąc z Europy, lepiej oddziaływać będą na nas metody wykształcone w europie. Krótka teoria przed przystąpieniem do medytacji była pomocna i myślę, że to dodatkowa korzyść spotkania się z osobą mającą wiedzę teoretyczną na temat medytacji.

Jak wygląda medytacja?

Najważniejsze w samym akcie medytowania to zamknąć oczy, a wewnętrzną część dłonie skierować do góry. Reszta? Jak Ci wygodniej. Można leżeć, siedzieć, stać, ważne, aby czuć się komfortowo. Już na początku odbiegło więc to od mojego wyobrażenia osoby siedzącej po turecku ze stykającymi się koniuszkami palców.
W trakcie medytacji można dodatkowo relaksować się muzyką jednak nie jest to konieczne. Przy zamkniętych oczach i odprężeniu skupialiśmy się na różnych częściach ciała, zaczynając od stóp, a kończąc na głowie. Każdy może robić to w inny sposób, najważniejsze aby się skoncentrować i myśleć tylko i wyłącznie o konkretnym zadaniu. Co mam na myśli pisząc „zadanie”? Przez proces medytacji kierował nas głos Ion’a, który tłumaczył na czym się skupiać i co wyobrażać. Jeżeli powtórzymy ten proces kilka razy, można to następnie robić samemu, automatycznie.

O czym przykładowo myślisz podczas medytacji?

Całą uwagę skupialiśmy na konkretnych częściach ciała, a następnie przechodziliśmy przez 3 strefy, które staraliśmy się „oczyścić” i zrelaksować:
  • Strefa fizyczna, czyli nasze ciało, której centrum jest w pępku. Ma ona kolor niebieski.
  • Strefa emocjonalna, czyli nasze emocje, której centrum jest w środku kratki piersiowej (nie serce). Ma ona kolor czerwony. – Najtrudniejsza do opanowania.
  • Strefa mentalna, czyli nasze myśli, której centrum jest w środku naszej głowy i roztacza się jako sfera wychodząc 15cm poza naszą głowę (podobnie jak aureola u świętych). Ma ona kolor żółty.

 

kolory życia
Informacje o sferach życia można znaleźć w wielu źródłach.
Łącznikiem między sferą emocjonalną i mentalną jest swego rodzaju kula wielkości piłki tenisowej, której miejsce znajduje się w gardle. Jak tłumaczył nam Ion, to właśnie dlatego, gdy jesteśmy zestresowani lub w niekomfortowej sytuacji, czujemy zatkane gardło i dyskomfort w przełyku. Jest to związane ze sprzecznością zdań wspomnianych stref. Brzmi ciekawie? Dla mnie było to bardzo interesujące.
Na kursie poznaliśmy kilka technik, które miały za zadanie oczyścić złe emocje i myśli oraz uodpornić nas na negatywne czynniki zewnętrzne (głównie emocjonalne). To właśnie te techniki przyczyniają się na kontrolę wcześniej wspomnianych stref.
Wszystko wiąże się z naszym poczuciem świadomości i podświadomości, nad którą podczas medytacji możemy mieć kontrolę. Jednym z najtrudniejszych zadań jest uświadomienie sobie, że ciało jest tylko naszą formą, a my możemy znaleźć się tam, gdzie tego chcemy i kontrolować zarówno nasze myśli, jak i emocje (niekoniecznie tylko ciało fizyczne).

Wszystko w granicach rozsądku.

To wszystko wydawać się może abstrakcyjne i dla wielu osób zupełnie nie adekwatne do rzeczywistości. Ja uważam, że w tym wszystkim jest sens, a poznanie technik medytacji może uczynić nas bardziej szczęśliwym w życiu poprzez:
  • Umiejętność odprężenia się.
  • Świadome reagowanie na zachowania naszego ciała.
  • Poznanie samego siebie.
Jestem początkującym, jednak w miarę czasu staram się medytować. Jakie efekty? Po kilku tygodniach jestem w stanie rozpoznać niektóre ze złych emocji, które spotykają każdego z nas w codziennym życiu. Uważam, że to wszystko jest pracą nad samym sobą, a z medytacji możemy uzyskać wiele dobrego. Potrzeba jednak do tego treningu, cierpliwości i systematyczności. Brzmi znajomo? To jest dokładnie tak samo jak z każdą dziedziną w naszym życiu. Z czasem i doświadczeniem staniemy się lepsi i łatwiej skorzystamy z posiadanych umiejętności.

Trochę praktyki

Zajęcia medytacji to także bardziej „przyziemne” ćwiczenia, które świetnie można wykorzystać w codziennym życiu. Co na przykład?
  • Nauka oddychania – w stresujących sytuacjach warto poznać kilka zasad prawidłowego oddechu, który pomoże nam w koncentracji i opanowaniu emocji.
  • Radzenie sobie z konfliktami i kłótniami – postaraj się (dosłownie) wyjść z ciała i stanąć z boku patrząc na siebie i stronę konfliktu (uświadomisz sobie jak wyglądasz z perspektywy osoby postronnej i zauważysz swoje błędy i często bezsens całej sytuacji).
  • Wieczorna analiza dnia – przed pójściem spać warto pomyśleć o swoim dniu i emocjach, które odczuwaliśmy. Starajmy się przypomnieć reakcję naszego ciała na różne emocje. Odpowiedzmy sobie na pytania typu: jak chcielibyśmy się zachować, a jak się zachowaliśmy i co wtedy czuliśmy (fizycznie). W takim sposób nauczymy samych siebie naszych reakcji, a przy okazji pojawienia się konkretnych emocji w przyszłości, będziemy mogli je rozpoznać i łatwiej nad nimi zapanować.
  • Wyobrażenie sobie pozytywnego przebiegu przyszłych zdarzeń w naszych myślach. Jeżeli wyobrażę sobie konkretną reakcję lub zachowanie w mojej głowie, to będzie łatwiej zrobić to w rzeczywistości chwilę później.

Nie poświęcałbym jednak zbyt dużo czasu medytacji!

Co za dużo to nie zdrowo i wydaje mi się, że zbyt duża kontrola nad emocjami i myślami (choćby teoretyczna), może doprowadzić do nienaturalnych zmian w wyobrażeniu świata. Jest to tylko i wyłącznie moja opinia, którą bazuję na poznanych „medytatorach” z bardzo długim stażem.

Czy warto spróbować?

Jak najbardziej tak. Nie każdemu będzie to odpowiadać i nie każdy znajdzie w tym coś dla siebie, ale zdecydowanie warto poznać jak to działa i spróbować chociaż kilka razy. Nie przypadkowo medytacja towarzyszy człowiekowi od pradziejów i jestem pewien, że przy odpowiednim podejściu i nastawieniu, każdy może się zrelaksować i zmienić wiele zachowań w swoim życiu na lepsze.
Jeżeli chcesz dostać materiały, z których korzystałem na lekcjach lub dowiedzieć się więcej, to chętniej podzielę się tym, co mam i co wiem.
Zapraszam do kontaktu. 

Dodaj komentarz