Szermierka nie na kije, czyli próba walki na floret.

Szermieka
Udostępnij

Szermierka – pod tą nazwą wszyscy mogą kojarzyć sport, w którym ludzie w maskach walczą na… no właśnie: szpadę, szablę czy floret? Też nigdy nie mogłem rozgryźć, jakie różnicę istnieją między tymi rodzajami broni. Na początku będę chciał więc wytłumaczyć podstawowe różnice dla takich jak ja, a następnie opiszę wrażenia jakie towarzyszyły w pierwszych próbach uprawiania tego sportu.

Istnieją 3 rodzaje podstawowych broni w szermierce, a co za tym idzie 3 rodzaje sportów.

Szabla

Miejsce trafienia w szabli szermierkaSzabla w szermierce

  • Broń: 105 cm i 500 g, owalny kosz.
  • Punktem jest zadanie cięcia lub też pchnięcia od pasa w górę nie licząc dłoni.
  • Jednoczesne trafienie nie kończy się punktem dla żadnej ze stron.

Szpada

Miejsce trafienia w szpadzie szermierkaSzpada w szermierce

  • Broń: 110 cm i 770 g.
  • Punktem jest pchnięcie o określonym nacisku, które wychwytywane jest obecnie przez elektroniczny system.
  • Możemy trafiać w dowolną część ciała.
  • Możliwe jest jednoczesne trafienie z obu stron gdzie sportowcy dostają po punkcie.

Floret

Miejsce trafienia w szpadzie szermierkaSzpada w szermierce

  • Broń: 110 cm, 500 g i najmniejszy kosz.
  • Punktem jest pchnięcie o określonym nacisku.
  • Można trafiać jedynie w tułów.
  • Jednoczesne trafienie nie kończy się otrzymaniem punktu.

W opisie nie wdaje się w detale, bo nie ma to najmniejszego sensu, podstawowe różnice wystarczą, aby zrozumieć o co w tym chodzi. Jeżeli jednak chcesz poznać więcej różnic i konkretne zachowania w poszczególnych konkurencjach szermierki to zapraszam do wpisów na ciekawym blogu tutaj.

Wrażenia

Floret to konkurencja, z którą miałem do czynienia na swoich pierwszych 3 treningach. Jest on najmniej „dowolny”, jednak w całym początkowym zamieszaniu nie zwracasz na to uwagi. Musisz skupić się na pracy nóg, obronie i „wypadzie” czyli po prostu ataku. Początkowe lekcje to więc przede wszystkim nauka tych podstawowych zagrywek:

  • natarcie i pchnięcie,
  • zasłona,
  • odpowiedź.

Generalnie na początku myślisz o tak wielu czynnościach,  że ciężko skupić się na rywalu. Dobry trener i kolejność przeprowadzania początkowych lekcji wydaje się podstawą. Tak swoją drogą… próbowałem swoich sił raz w jednej z krakowskich szkół i była to jedna z największych porażek jakich doświadczyłem w odkrywaniu nowych sportów. Okropne podejście trenera, zero profesjonalizmu, na dodatek skasowali na nie małą kwotę bez żadnych informacji. Na szczęście zdecydowałem się podejść do tego sportu jeszcze raz, tym razem w ośrodku sportowym w Holandii i natychmiast moje doświadczenie zmieniło się o 180 stopni. Fachowa pomoc, sprzęt i grono ludzi, którzy chcą „wkręcić” Cię i zaangażować w ten powiedzmy sobie szczerze – mało popularny sport. Udało im się, a ja mam kolejne doświadczenie, że warto dawać drugą szansę i sport to głównie otaczający Cię ludzie i ich podejście do treningu.

Dla osób które myślą „co to za sztuka wejść i pomachać bronią„. Nie jest to takie proste jak się może wydawać, odpowiednia riposta i zasłona ze strony doświadczonego szermierza nie pozwoli Ci nawet na jego dotknięcie. Sport ten wymaga doświadczenia oraz prawidłowej specyficznej koordynacji ruchowej. Dodatkowo szermierze są niewiarygodnie sprawni, rozciągnięci i wykazują dobrą kondycję. W masce czujesz się jak w saunie, a dodatkowe chroniące ubranie sprawi, że pocisz się jeszcze bardziej. Pot spływa Ci po twarzy, a Ty musisz zaskoczyć przeciwnika i wykazać się szybkością i refleksem. Wymagające?

Czy pchnięcie od floretu boli?

Zacznijmy od tego, że broń nie jest ostra. Boleć może, ale nie musi. Po pierwsze, posiadasz specjalny strój, którego zadaniem jest zamortyzowanie pchnięcia. Po drugie, floret szybko wygina się przerzucając część siły na siebie. To bardziej uczucie jakby ktoś tknął Cię palcem. Z drugiej strony, jeżeli pchnięcie jest wykonane w część kości (na przykład żebro) i z dużą siłą, to z pewnością następnego dnia spodziewać się możesz siniaków. Podobnie rzecz wygląda w przypadku trafienia w inną część niż przewidziano. Pomyłki się zdarzają, zwłaszcza gdy wszystko dzieje się w ułamkach sekund. Jednak co to byłby za sport bez tej dodatkowej adrenaliny?

Dlaczego warto spróbować szermierki?

Z wielu powodów. Poprawi ona Twoją koordynację i kondycję. Będziesz mógł poczuć się jak w czasach przed bronią palną i sprawdzić na sobie jak pojedynki znane jedynie z filmów (mniej lub bardziej) wyglądały w rzeczywistości. Poznasz ciekawych ludzi i poczujesz specyficzną atmosferę towarzyszącą temu sportu. Dodatkowo staniesz z przeciwnikiem jeden na jeden i spróbujesz zadać mu celne pchnięcie. To właśnie ta czynność wydaje się najbardziej interesująca i wciągająca.

Podobnie jak w niektórych sportach walki, zawodnicy powinni okazać sobie respekt i poszanowanie. Głęboka tradycja dyscypliny wymaga specjalnego pozdrowienia przed przystąpieniem do pojedynku i co ważne przed ubraniem maski. W dobrej szkole z pewnością szybko się o tym przekonasz. Dodatkowo etykieta wymaga podania sobie dłoni po pojedynku. Tutaj też spotkasz się z zasadą podawania dłoni, w której nie trzymasz broni, a więc często jest to dłoń lewa.

W Polsce znajdziemy kluby szermiercze w każdym większym mieście. Warto się rozejrzeć i spróbować. Sport zazwyczaj jest w przystępnej cenie ze względu na zajęcia grupowe. Do tego popytaj znajomych, czasem okazuje się, że ktoś już próbował i z pewnością będzie mógł polecić Ci miejsce do treningu. Polecam!

Dodaj komentarz